Kurs Gita by Maciej Aniserowicz – recenzja

Kurs Gita - logo

Właśnie przed chwilą skończyłem Kurs Gita stworzony przez Maćka Aniserowicza (piszę ten wstęp o 6.29 rano – 22 listopada 2018 🙂 ). Ogólnie powiem, jest spoko. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.

Cena i dlaczego kupiłem ten kurs

Jak pierwszy raz usłyszałem, że będzie kurs, to nie zamierzałem go kupować. W końcu uważam, że jestem zaawansowanym użytkownikiem gita. Używam bez stresu interactive rebase. Nawet jak coś zepsuję, to znam polecenie reflog i wiem jak cofnąć zmiany. Piszę w bashu skrypty do git hooks. Pomyślałem, że pewnie nic nowego się nie nauczę.

Ale bardzo się myliłem. Z każdego kolejnego materiału na devstyle o gicie czegoś nowego się dowiadywałem. Wiedziałem, że z kursu na pewno jeszcze się czegoś dowiem, więc kupiłem go od razu w przedsprzedaży za 99 zł.

Aktualnie kursu nie można kupić, był w sprzedaży tylko 5 dni oraz jeszcze wcześniej był w przedsprzedaży też chyba przez 5 dni. W normalnej sprzedaży był chyba coś za około 250 zł, dokładnie nie pamiętam. Podczas trwania sprzedaży były oczywiście różne kody zniżkowe, które obniżały cenę do ok. 200 zł.

Czy 250 zł to jest dużo za kurs? Czy 99 zł to jest dużo za kurs? Nie wiem, to już musicie ocenić sami. Patrząc na ceny kursów np. na videopoint.pl, to można powiedzieć, że dużo. Tam większość kursów zawiera się w przedziale cenowym od 34,90 do 99 zł. Chociaż w kategorii programowanie znalazłem 2 kursy kosztujące 299 zł.

Jeśli się nie zna Gita, to wyjścia są dwa: kupić kurs za 250 zł i mieć od razu dobre materiały o Gicie w jednym miejscu lub poświęcić trochę czasu na przeszukiwanie internetu i naukę Gita z różnych miejsc. Drugie rozwiązanie może czasami nawet zająć więcej czasu niż czas trwania kursu.

Wstęp do Gita

Kurs składa się z 9 modułów:

  1. Intro
  2. Quickstart. Git w 5 minut
  3. Przygotowania do pracy
  4. Praca Lokalna
  5. Praca Zdalna
  6. Praca Lokalna – extras
  7. Praca Zespołowa
  8. Praca Zespołowa – extras
  9. Outro

Pierwsze 3 moduły to taki wstęp:

  • Przedstawienie się przez autora oraz opowiedzenie o czym będzie kurs.
  • Najprostsza konfiguracja środowiska – ustawienie user name i emaila w projekcie.
  • Pokazanie działania podstawowych komend, aby już można było zacząć pracę w Gicie.

Niby podstawy, ale już dowiedziałem się kilku trików. Jeden jest taki, aby nie używać aliasów (które ogólnie są spoko), bo można jeszcze zminimalizować pisanie poleceń w Gicie. Można zainstalować sobie program typu TextExpander, odpowiednio skonfigurować i polecenia wpisujemy tak:

  • g+c+SPACE – zamienia Nam na git commit
  • g+c+h+SPACE – zamienia na git checkout
  • itd.

Niby taka prosta rzecz, a bardzo przyspiesza pracę. Już z tego zacząłem korzystać.

Zawartość kursu

Kolejne 5 modułów to już omówienie tematów związanych z pracą zdalną i lokalną. Najpierw jest moduł z niezbędnymi informacjami na dany temat. Później dostajemy kolejny moduł, w którym jest rozszerzenie tematu (chodzi mi o moduły ze słowem “extras” w tytule). Kurs jest przedstawiany za pomocą slajdów i pracy w konsoli na przykładowym repozytorium. Slajdy są zrobione w bardzo u strukturyzowany sposób:

  • Białe tło – ogólna treść.
  • Czerwone tło – coś na co trzeba zwrócić uwagę: zadanie lub best practices.
  • Szare tło – wyjaśnienie pojęć lub podsumowanie modułu.

Jest to bardzo przydatne, bo teraz jak już skończyłem kurs, to przeglądam slajdy jeszcze raz i zwracam uwagę głównie na te z czerwonym lub szarym tłem. Dzięki temu przypominam sobie co było w module. Jeśli słabo pamiętam mogę dzięki tym slajdom szybko sobie przypomnieć i ewentualnie obejrzeć jeszcze raz video lub samodzielnie doczytać w internecie.

Maciek opowiada o gicie w bardzo zrozumiały sposób, prostym językiem. Wyjaśnia dokładnie różne zagadnienia związane z gitem bardzo zrozumiale.

Fajnym bonusem do kursu jest dostęp to tajnej grupy na Facebooku. W niej kursanci piszą o swoich problemach w trakcie kursu, a inni im pomagają. Osoby dzielą się swoją wiedzą o gicie, różnymi ciekawymi narzędziami. Jest tam naprawdę git 🙂

Ostatni moduł to oczywiście drobne podsumowanie i drobny prezent 🙂

Podsumowanie

Czy czegoś w kursie mi brakowało? Pod koniec kursu byłem trochę zawiedziony, że w kursie nie było omówienia większej liczby zaawansowanych poleceń np. git reflog. Jednak na zakończenie modułu 9, Maciek powiedział, że specjalnie wszystkiego w kursie nie robił. Jeśli by chciał omówić wszystkie zagadnienia, to kurs wyszedłby nawet 2 razy dłuższy. Natomiast na koniec zostały przedstawione tematy jakie można jeszcze zgłębić jakby chciało się gita poznać jeszcze bardziej (jest tam i git reflog). Do tego nie przypominam sobie, aby Maciek mówił, że te kurs będzie bardzo zaawansowany, więc wychodzi na to, że to ja miałem jakieś wygórowane oczekiwania co do tego kursu 🙂

W końcu celem kurs jest (słowa autora): “Zaprowadzę Cię za rączkę do środka lasu. I tam zostawię! Bez problemu ruszysz dalej samodzielnie.”

Dla osób chcących się nauczyć git oraz tych, które znają same podstawy (czyli podstawowe kilka komend pozwalające pracować z Gitem) ten kurs okaże się bardzo przydatny. Jest w nim wszystko czego potrzeba, aby dobrze poznać Gita i nie bać się z niego korzystać jak się coś popsuje. Bardziej zaawansowani użytkownicy Gita na pewno dowiedzą się kilku rzeczy, których nie znają (ja się kilkunastu dowiedziałem 🙂 ) oraz można odświeżyć wiedzę o Gicie.

Jeśli dzięki mojej recenzji zainteresował Cię kurs gita, to na jego stronie możesz zostawić email i na pewno zostaniesz powiadomiony jak sprzedaż zostanie wznowiona.

Źródło: kursgita.pl

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych treściach dotyczących zagadnień związanych z Gitem, to zachęcam do subskrypcji mojego bloga.

8 thoughts on “Kurs Gita by Maciej Aniserowicz – recenzja

  1. Pingback: dotnetomaniak.pl
  2. „Jednak na zakończenie modułu 9, Maciek powiedział, że specjalnie wszystkiego w kursie nie robił. Jeśli by chciał omówić wszystkie zagadnienia, to kurs wyszedłby nawet 2 razy dłuższy.”

    To trochę podważa zasadność zakupu dla bardziej zaawansowanych userów… Maciek oszczędził sobie roboty na czym ucierpiała wartość merytoryczna kursu za dość spore, jak na polskie warunki pieniądze.

    P.S. Czy na kursie Maciek też macha ciągle ręką w kadrze, jak na każdym vlogu?

    1. “To trochę podważa zasadność zakupu dla bardziej zaawansowanych userów…” – tak, ale nie przypominam sobie, aby Maciek mówił, że kurs będzie również dla bardziej zaawansowanych userów.

      “Czy na kursie Maciek też macha ciągle ręką w kadrze, jak na każdym vlogu?” – tak.

    1. Dla kogoś początkującego ta dokumentacja nic nie da, bo jest ciężko napisana. W kursie dostanie informacje przekazane w dużo bardziej przystępny sposób.

      1. Aż dziw bierze że ludzie takiego coś kupują i to za taką cenę. Rozumiem gdyby git był czymś nowym i było mało informacji o nim w necie. Ale wystarczy wpisać w google “git tutorial” i… voila!

  3. To się nazywa marketing, nie ważne co sprzedajesz, jak masz zebraną wierną grupę docelową to i tak kupią (choćby cena była absurdalnie wysoka). Maciek też jakoś szczególnie nie ukrywał sposobu tworzenia tego kursu: przez rok nabieranie chęci i nakręcanie sprzedaży na coś co nie istnieje, a potem klepnięcie całości w 2 tygodnie. Aż dziwne, że tylu “programistów” się skusiło na kupno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *